1
  • Pomagaj z nami!

    Rozliczając z nami PIT
    możesz przekazać 1% na cele statutowe
    Fundacja "Pokonaj raka"
    KRS 0000387370

Program ten nie umożliwia swobodnego wyboru i przekazania 1% podatku dochodowego od osób fizycznych wybranej Organizacji Pożytku Publicznego.

RAK TO DIAGNOZA - NIE WYROK. POKONAJ RAKA - WYGRAJ ŻYCIE !!!

"rak...coś co nie ma imienia, nie ma też nazwiska, nie zważa na to czy jesteś bogaty i popularny czy biedny jak mysz kościelna...rak...kim jesteś? Nikim...Każdym...

a później? to już zależy od Ciebie...owszem, lekarze ratują, wycinają, naświetlają...

wiele zależy tylko od nas, Chorych...rak... i co z tego?! :)

po operacji musiałam uważnie stawiać każdy krok, chodzić przy balkoniku jakbym miała sto lat, bo rak wyrwał pół stopy, bo ukradł dla siebie kawał skóry z uda, bo łakomie zeżarł parę węzłów... ale rak to nie wyrok! DA SIĘ Z TYM ŻYĆ

najpierw szłam przy balkoniku, później wyrzuciłam balkonik, a założyłam trekkingowe buty i poszłam w góry... tam też muszę ważyć każdy krok, też muszę uważać...ale każdy krok to małe zwycięstwo :) balkonik pomógł wyjść ze szpitalnej sali, dalej już idę sama :)

Sukces terapii w chorobie nowotworowej nie zależy tylko od właściwego zorganizowania i sprawnie działającego systemu opieki zdrowotnej na poszczególnych jej szczeblach. Gwarantem udanego procesu leczniczego jest przede wszystkim osobista chęć walki z rakiem samego pacjenta. Terapia nowotworowa to nie tylko szereg zabiegów, chemii, ale też wewnętrzne zmaganie się z samym sobą, własnymi słabościami, by wygrać życie. Z myślą o osobach chorych na nowotwory pokazujemy, że warto przekraczać własne granice i zdobywać kolejne szczyty życia...szczyty ludzkich możliwości.  

Celem Fundacji "Pokonaj raka", jest pokazywanie na przykładach konkretnych osób, że raka można pokonać i "wrócić" do życia pełnego pasji i marzeń. 

Są dwa aspekty walki z rakiem:

- medyczny

- emocjonalny

Z racji doświadczenia pomagamy w aspekcie emocjonalnym. Chory z przebytego doświadczenia ma wyciągnąć jak najwięcej pozytywów.Wszystkie aktywności i działania realizowane przez Fundację mają za zadanie pokazać, że RAK TO DIAGNOZA - NIE WYROK, a po chorobie jest też życie. Można nawet dać "nowe" życie, zostając rodzicem.

W imieniu Fundacji "Pokonaj raka" oraz tysięcy chorych na nowotwory i ich bliskich, którzy nie tylko walczą ze śmiertelną chorobą, ale również z jej skutkami, pomóż nam zmienić oblicze choroby nowotworowej. Oswoić lęk i stach przed chorobą. W ten sposób więcej osób będzie korzystać z badań profilaktycznych, będzie żyć uważniej. Onkotwardziele są wśród nas, nie marginalizujmy Ich, pragną "wrócić" do społeczeństwa. Nie ma lepszego lekarza od Ciebie samego, każdy z nas wie jakie zmiany w nim zachodzą, co dzieje się innego niż dotychczas w ten sposób może zapobiec chorobie zanim się rozwinie na dobre. Pamiętajmy rak nie daje długo o sobie znać.

Jak wykorzystamy 1%

Od dziesięciu lat realizujemy projekt " Szczyty życia ", którego celem jest zwrócenie uwagi na ogólnoświatowy problem zachorowalności na nowotwory. Nasi podopieczni zdobyli już 4 szczyty należące do pełnej Korony Ziemi. W projekcie uczestniczą osoby, które wygrały walkę z rakiem aby dać wiarę wszystkim walczącym, że rak to diagnoza - nie wyrok.

Nad przygotowaniem uczestników czuwają najlepsi himalaiści i przewodnicy z zrzeszeni w Polskim Stowarzyszeniu Przewodników Wysokogórskich, mających uprawnienia międzynarodowe IVBV.

Ambasadorem Fundacji "Pokonaj raka" jest Adam Bielecki, jeden z najlepszych himalaistów świata.

Podopieczni Fundacji rokrocznie biorą udział w wielu aktywnościach, np.

- od paru lat przemierzają trasę rowerową Green velo

- skaczą ze spadochronu

- latają balonem

- przemierzają górskie szlaki pod czujnym okiem himalaistów, jak Adam Bielecki, Jacek Paweł Czech, Piotr Tomala.

Działania nasze mają za zadanie pokazanie, że Osoby mające doświadczenie onkologiczne są tak samo wartościowe jak Osoby nie doświadczone onkologicznie. To społeczeństwo zdrowe marginalizuje Osoby onkologiczne. Tymczasem Osoby mające za sobą chorobę swą postawą zachęcają przełamują tabu związane z chorobą. Zachęcają do badań profilaktycznych, oswajając nawet samo słowo "rak"., budzące stach. W życiu stach budzi coś, co jest nieznane. Nikt nie interesuje się chorobą nowotworową dopóty, dopóki jego samego nie dotknię lub kogoś z rodziny. Synoptyka zachorowalności budzi grozę. Zwycięscy "wracają" z podróży w chorobie do społeczeństwa z misją jej oswajania. Żyj uważniej, zwolnij, jesteś najlepszym synoptykiem dla siebie - samego. Życie jest nam daje Jedno - ceńmy Je !!!

Więcej o nas

Celem fundacji jest pokazanie, że raka można pokonać i po chorobie wrócić do życia pełnego pasji i marzeń. Walczymy o zmianę mentalności słowa RAK. Przekonujemy i przypominamy, że RAK to diagnoza nie wyrok. Mobilizujemy chorych do walki o najcenniejszy dar... dar... ludzkiego życia. Pragniemy jednoczyć Europejczyków, świat do wspólnej walki XXI wieku.
Dajemy ludziom wiarę i siłę. Trekking w górach wyzwala energię i mobilizuje do pokonania wszelkich przeciwności. Nasze działania mają skłonić do rozbudzenia świadomości ZDROWEGO ŻYCIA, w którym ważny jest ruch, zdrowe odżywianie, pozytywne nastawienie. To droga do zdrowia.

Fundacja "Pokonaj raka", założyła Kasia Gulczyńska, mając już saobą realizację projektu: "Za każdą chemię - jeden szczyt". To doświadczenie wspierania bliskiej Osoby przekuła w zwycięstwo dla innych tysięcy chorych pokazując, że ograniczenia są w naszych głowach i z wielu życiowych opresji można wyjść "na tarczy". Warto przytoczyć to pozytywne doświdczenie zgodnie z opisem ze strony www.pokonajraka.com

Życie każdego człowieka składa się z wielu dróg. Dla mnie  początkiem kolejnej drogi życiowej był rok 2007, kiedy śmiałam zamarzyć o zdobyciu najwyższego szczytu Europy, czyli Mont Blanc - wysokość 4810 m n p m. Trudno uwierzyć, ale do tamtej pory nigdy nie byłam w górach, znałam je jedynie z opowieści i zdjęć. W tym samym roku minęło również dziesięć lat, odkąd podjęłam decyzję o samotnym wychowywaniu dwóch Synów: Piotra, rocznik 1990 i Maksymiliana, rocznik 1993. Przeczuwałam nadchodzące w moim życiu zmiany, a kiedy nadeszły, chciałam pokazać chłopcom, jak żyć, a z czasem… uwolnić się od mamy.

W lipcu tegoż roku wraz z czterema towarzyszami wyruszyłam w Alpy. Naszym liderem był Leszek. Tworzyliśmy wszyscy raczej przypadkową grupę wesoło spędzającą czas w masywie Mont Blanc. Śmiałam się, że razem mamy 244 lata. Dużo żartowaliśmy, dodając sobie odwagi potrzebnej do realizacji dość śmiałego wyzwania.

Wybraliśmy klasyczną drogę w kierunku szczytu. Nie było łatwo, lecz cóż znaczyło to dla mnie – kobiety i matki samodzielnie wychowującej dwóch młodych mężczyzn… Znacznie trudniejsze wydawało mi się, także wtedy, zmaganie z problemami w codziennym życiu.

Na szczycie Mont Blanc stanęliśmy 16 lipca ok. godziny 10.00. Nasz lider podjął decyzję o schodzeniu ze szczytu przez Mont Maudit i Mont Blanc du Tacul. Jak później się okazało, była to decyzja, w konsekwencji której zmuszeni zostaliśmy do walki o życie przy dramatycznie zmieniających się warunkach atmosferycznych. Kilka razy podejmowaliśmy próby wezwania pomocy. Trudno zapomnieć mi chwile, gdy usłyszeliśmy  nadlatujący helikopter… Nie mógł wylądować, gdyż przeszkadzała pogoda. Powoli traciliśmy nadzieję na ratunek i kiedy w nocy dotarła do nas piesza grupa ratowników, trudno było nam uwierzyć w nadejście pomocy. Myśleliśmy, że to zjawy z najgłębszych zakamarków snu. Po niemalże czterdziestu godzinach od wyruszenia w kierunku Szczytu Mont Blanc wróciłam cała do Chamonix.

Kiedy ochłonęłam po przeżyciach ostatnich dni, zadzwoniłam do swoich bliskich z informacją, że jestem cała. Wtedy też dowiedziałam się, że ktoś z rodziny jest bardzo chory, że jest to rak. Ta osoba, najpierw w szoku, potem w rozpaczy, poddała się, nie chciała walczyć...

Nie wiedziałam, co robić, choć jednocześnie było oczywiste, że cos zrobić trzeba. W głowie kołatało mi jedno - jak przekonać kogoś, kto nagle znalazł się w sytuacji ostatecznej do podjęcia walki. Bycie blisko nie było możliwe z wielu powodów. Mając na świeżo w pamięci własne zmagania o życie, wiedziałam, że musimy walczyć, że razem będziemy walczyć. Powiedziałam wtedy, że wejdę na tyle szczytów z Korony Ziemi, ile chory dostanie chemii...

I tak się stało. Choroba taka jak rak dotyka ludzi na całym świecie i dla mnie logicznym stało się skojarzenie jej z najwyższymi szczytami wszystkich kontynentów. W konsekwencji w ciągu dwudziestu dwóch miesięcy brałam udział w ośmiu wyprawach na najwyższe szczyty z pełnej Korony Ziemi. Oboje podjęliśmy walkę z przeciwnościami, jakie przyniosło życie. Bliska mi osoba dostawała chemię co 2 tygodnie, a ja co 2-3 miesiące byłam na innym kontynencie, próbując zdobyć kolejny szczyt. W dniu, kiedy weszłam na Kilimanjaro w Afryce, chory przyjął pierwszą chemię. Kiedy ja zmagałam się z mrozem i wiatrem wiejącym do 120 km/ h  w Ameryce Południowej i niestety  zmuszona byłam do podjęcia decyzji o powrocie,  bliska mi osoba przyjmowała kolejną dawkę, a jej organizm stawiał opór i w konsekwencji poziom leukocytów spadł do 0,6…

Jednak razem walczyliśmy o życie i razem tę walkę wygraliśmy. Ważne jest, aby w trudnych chwilach człowiek nie musiał być sam. Myślę, że dla każdego chorego prawdziwym Everestem jest pokonanie choroby. Dla mnie takim Everestem są moi Synowie i to, że zdołałam ich wychować i że są całkiem kapitalnymi młodymi ludźmi. Myślę, że cierpienie, jakie w życiu spada na nas ( dotyka nas) jest prowokacją. Uruchamia siłę, o jaką człowiek się nie podejrzewa. Dzisiaj już wiem, że ludzie, którzy zetknęli się z cierpieniem, często albo załamują się, albo robią rzeczy niemożliwe. Siła do walki w znacznym stopniu płynie z naszego nastawienia, pozytywnego myślenia. 

Choroba, góry, trudności życiowe są środkiem, którym posługuje się świat do naszego rozwoju. Celem zawsze jest człowiek, jego wnętrze. Najczęściej nie chodzi o to, aby wejść na szczyt, człowiek wspina się po to, aby stać się kimś lepszym. Choroba czy inny dramat to taki "przystanek" na drodze życia, który  niespodziewanie zatrzymuje nas w pędzie codzienności, pojawia się z pytaniem, czy nasze życie zmierza we właściwym kierunku i przynosi powód do odkrywania siebie na nowo. A kiedy uporządkujemy swoje myśli, określimy cel, jaki chcemy osiągnąć, wówczas już Nikt i Nic nie jest w stanie zawrócić nas z raz podjętej drogi. Nowotwór może być drogą do nowego życia... życia wewnętrznego. Po realizacji mojego osobistego projektu zastanawiałam się, co zrobić dalej. Chciałam projekt ten spiąć w tzw. różę życia. Postanowiłam zapraszać do udziału w kolejnych projektach osoby, które wygrały walkę z rakiem i poprzez swój udział w nim mogą dać nadzieję i wiarę innym chorym. Nadzieję na to, że z rakiem można wygrać i wrócić do normalnego życia pełnego pasji i marzeń.

W roku 2010 zrealizowałam projekt " Mont Blanc Expedition 2010 " z udziałem osób z doświadczeniem onkologicznym. Z sukcesem zdobyliśmy najwyższy szczyt Europy.

Warto przekraczać własne granice i zdobywać kolejne szczyty życia...., szczyty ludzkich możliwości. W 2011 roku wytyczyłam sobie kolejny cel, żeby poprzez dalsze realizowanie projektów pokazywać, przekonywać wszystkich chorych, że raka można pokonać. Do realizacji tych celów pod koniec maja tego roku założyłam fundację "Pokonaj raka".

Moją pasją i sensem życia stała się pomoc wszystkim chorym onkologicznie, którzy tego potrzebują.






  • Obszar działalności:Osoby niepełnosprawne
  • Obszar działania:cała Polska
  • KRS:0000387370
  • Konto:83 124 0 53 54 1 111 0010 398 7 98 01
  • Adres:Legionów 107 D/ 15, Gdynia 81 - 472
  • WWW:www.pokonajraka.com
  • E-mail:fundacja@pokonajraka.com
  • Telefon:607 339 330



  • Formularze PIT 2018/2019 dla
    Fundacja "Pokonaj raka"

    KRS 0000387370

PIT-37 PIT-36 PIT-38 PIT-28
Rozliczenie
na zasadach ogólnych
Rozliczenie 
na zasadach ogólnych
Dochody
kapitałowe

Dochody rozliczane
ryczałtowo

Dochody podstawowe:
z pracy, z prac zleconych
oraz inne podstawowe.
PIT wybierany przez 82%
podatników.

Dochody z działalności
gospodarczej, dochody
małoletnich dzieci,
dochody z zagranicy
oraz inne dochody
rozliczane na zasadach
ogólnych.

 

Dochody z giełdy
papierów wartościowych
udziałów w spółkach
z o.o., Spółek Akcyjnych
i podobne.

Tylko dla tych, którzy zgłosili
chęć rozliczenia ryczałtowego:
dochody z wynajmu
i prowadzenia działalaności
gospodarczej.
PIT-39 PIT-36L PIT-OP

Pobierz załączniki:

PIT/B, PIT/D, PIT/O, PIT/BR, PIT/ZG, PIT/Z, PIT/M, PIT-2K, PIT-28/A, PIT-28/B

Do otwarcia plików potrzebujesz bezpłatnego programu Acrobat Reader lub przeglądarki internetowej z wtyczką do odczytywania plików PDF.

Wszystkie pliki zawierają podstawowy formularz PIT oraz wszystkie załączniki, które mogą być do niego dołączone. Wydrukuj tylko potrzebne załączniki pamiętając o ochronie środowiska.

 

 Zbycie nieruchomości Działalność gospodarcza
rozliczana liniowo
Oświadczenie
w sprawie 1% podatku

Wyłącznie dla osób, które
sprzedają nieruchomość
zakupioną w ciągu
5 ostatnich lat.

Dla osób prowadzących
jednoosobową działalność
gospodarczą, które wybrały
opodatkowanie liniowe 19%
PIT-OP wypełniają osoby,
które otrzymują z ZUS sporządzone przez ten organ na druku PIT-40A roczne rozliczenie podatkowe.

Wybraliśmy dla Państwa
proste, wygodne i bezpieczne rozliczenie PIT – naszym zdaniem najlepsze w Polsce

Chcemy odwdzięczyć się za wsparcie naszej organizacji. Dlatego udostępniamy Państwu, zupełnie za darmo, możliwość rozliczenia podatku. Wybraliśmy rozwiązanie wyróżniające się wśród programów i usług rozliczenia podatku dostępnych na rynku – system, w którym można rozliczyć podatek z przyjemnością, – system, który wskaże i podpowie jak można obniżyć podatek. Od 2012 roku PITax.pl Łatwe podatki obsługuje miliony zadowolonych podatników. Zapraszamy do skorzystania.
Rozlicz dowolne przychody –
obsługujemy wszystkie druki PIT
Rozlicz nawet najbardziej zawiłe przychody
Zapisz, wydrukuj lub zachowaj w bezpiecznym repozytorium
Odpowiedz na tylko proste pytania
bez cytowania ustaw i języka
prawnego
Wyślij przez internet do Urzędu Skarbowego – dostaniesz formalne Urzędowe Poświadczenie Odbioru
Bądź bezpieczny – podobnie jak systemy bankowe nigdy nie przechowujemy danych na komputerze użytkownika

Fundacja "Pokonaj raka"

  • RAK TO DIAGNOZA - NIE WYROK. POKONAJ RAKA - WYGRAJ ŻYCIE !!!

    "rak...coś co nie ma imienia, nie ma też nazwiska, nie zważa na to czy jesteś bogaty i popularny czy biedny jak mysz kościelna...rak...kim jesteś? Nikim...Każdym...

    a później? to już zależy od Ciebie...owszem, lekarze ratują, wycinają, naświetlają...

    wiele zależy tylko od nas, Chorych...rak... i co z tego?! :)

    po operacji musiałam uważnie stawiać każdy krok, chodzić przy balkoniku jakbym miała sto lat, bo rak wyrwał pół stopy, bo ukradł dla siebie kawał skóry z uda, bo łakomie zeżarł parę węzłów... ale rak to nie wyrok! DA SIĘ Z TYM ŻYĆ

    najpierw szłam przy balkoniku, później wyrzuciłam balkonik, a założyłam trekkingowe buty i poszłam w góry... tam też muszę ważyć każdy krok, też muszę uważać...ale każdy krok to małe zwycięstwo :) balkonik pomógł wyjść ze szpitalnej sali, dalej już idę sama :)

    Sukces terapii w chorobie nowotworowej nie zależy tylko od właściwego zorganizowania i sprawnie działającego systemu opieki zdrowotnej na poszczególnych jej szczeblach. Gwarantem udanego procesu leczniczego jest przede wszystkim osobista chęć walki z rakiem samego pacjenta. Terapia nowotworowa to nie tylko szereg zabiegów, chemii, ale też wewnętrzne zmaganie się z samym sobą, własnymi słabościami, by wygrać życie. Z myślą o osobach chorych na nowotwory pokazujemy, że warto przekraczać własne granice i zdobywać kolejne szczyty życia...szczyty ludzkich możliwości.  

    Celem Fundacji "Pokonaj raka", jest pokazywanie na przykładach konkretnych osób, że raka można pokonać i "wrócić" do życia pełnego pasji i marzeń. 

    Są dwa aspekty walki z rakiem:

    - medyczny

    - emocjonalny

    Z racji doświadczenia pomagamy w aspekcie emocjonalnym. Chory z przebytego doświadczenia ma wyciągnąć jak najwięcej pozytywów.Wszystkie aktywności i działania realizowane przez Fundację mają za zadanie pokazać, że RAK TO DIAGNOZA - NIE WYROK, a po chorobie jest też życie. Można nawet dać "nowe" życie, zostając rodzicem.

    W imieniu Fundacji "Pokonaj raka" oraz tysięcy chorych na nowotwory i ich bliskich, którzy nie tylko walczą ze śmiertelną chorobą, ale również z jej skutkami, pomóż nam zmienić oblicze choroby nowotworowej. Oswoić lęk i stach przed chorobą. W ten sposób więcej osób będzie korzystać z badań profilaktycznych, będzie żyć uważniej. Onkotwardziele są wśród nas, nie marginalizujmy Ich, pragną "wrócić" do społeczeństwa. Nie ma lepszego lekarza od Ciebie samego, każdy z nas wie jakie zmiany w nim zachodzą, co dzieje się innego niż dotychczas w ten sposób może zapobiec chorobie zanim się rozwinie na dobre. Pamiętajmy rak nie daje długo o sobie znać.

  • Jak wykorzystamy 1%

    Od dziesięciu lat realizujemy projekt " Szczyty życia ", którego celem jest zwrócenie uwagi na ogólnoświatowy problem zachorowalności na nowotwory. Nasi podopieczni zdobyli już 4 szczyty należące do pełnej Korony Ziemi. W projekcie uczestniczą osoby, które wygrały walkę z rakiem aby dać wiarę wszystkim walczącym, że rak to diagnoza - nie wyrok.

    Nad przygotowaniem uczestników czuwają najlepsi himalaiści i przewodnicy z zrzeszeni w Polskim Stowarzyszeniu Przewodników Wysokogórskich, mających uprawnienia międzynarodowe IVBV.

    Ambasadorem Fundacji "Pokonaj raka" jest Adam Bielecki, jeden z najlepszych himalaistów świata.

    Podopieczni Fundacji rokrocznie biorą udział w wielu aktywnościach, np.

    - od paru lat przemierzają trasę rowerową Green velo

    - skaczą ze spadochronu

    - latają balonem

    - przemierzają górskie szlaki pod czujnym okiem himalaistów, jak Adam Bielecki, Jacek Paweł Czech, Piotr Tomala.

    Działania nasze mają za zadanie pokazanie, że Osoby mające doświadczenie onkologiczne są tak samo wartościowe jak Osoby nie doświadczone onkologicznie. To społeczeństwo zdrowe marginalizuje Osoby onkologiczne. Tymczasem Osoby mające za sobą chorobę swą postawą zachęcają przełamują tabu związane z chorobą. Zachęcają do badań profilaktycznych, oswajając nawet samo słowo "rak"., budzące stach. W życiu stach budzi coś, co jest nieznane. Nikt nie interesuje się chorobą nowotworową dopóty, dopóki jego samego nie dotknię lub kogoś z rodziny. Synoptyka zachorowalności budzi grozę. Zwycięscy "wracają" z podróży w chorobie do społeczeństwa z misją jej oswajania. Żyj uważniej, zwolnij, jesteś najlepszym synoptykiem dla siebie - samego. Życie jest nam daje Jedno - ceńmy Je !!!

  • Więcej o nas

    Celem fundacji jest pokazanie, że raka można pokonać i po chorobie wrócić do życia pełnego pasji i marzeń. Walczymy o zmianę mentalności słowa RAK. Przekonujemy i przypominamy, że RAK to diagnoza nie wyrok. Mobilizujemy chorych do walki o najcenniejszy dar... dar... ludzkiego życia. Pragniemy jednoczyć Europejczyków, świat do wspólnej walki XXI wieku.
    Dajemy ludziom wiarę i siłę. Trekking w górach wyzwala energię i mobilizuje do pokonania wszelkich przeciwności. Nasze działania mają skłonić do rozbudzenia świadomości ZDROWEGO ŻYCIA, w którym ważny jest ruch, zdrowe odżywianie, pozytywne nastawienie. To droga do zdrowia.

    Fundacja "Pokonaj raka", założyła Kasia Gulczyńska, mając już saobą realizację projektu: "Za każdą chemię - jeden szczyt". To doświadczenie wspierania bliskiej Osoby przekuła w zwycięstwo dla innych tysięcy chorych pokazując, że ograniczenia są w naszych głowach i z wielu życiowych opresji można wyjść "na tarczy". Warto przytoczyć to pozytywne doświdczenie zgodnie z opisem ze strony www.pokonajraka.com

    Życie każdego człowieka składa się z wielu dróg. Dla mnie  początkiem kolejnej drogi życiowej był rok 2007, kiedy śmiałam zamarzyć o zdobyciu najwyższego szczytu Europy, czyli Mont Blanc - wysokość 4810 m n p m. Trudno uwierzyć, ale do tamtej pory nigdy nie byłam w górach, znałam je jedynie z opowieści i zdjęć. W tym samym roku minęło również dziesięć lat, odkąd podjęłam decyzję o samotnym wychowywaniu dwóch Synów: Piotra, rocznik 1990 i Maksymiliana, rocznik 1993. Przeczuwałam nadchodzące w moim życiu zmiany, a kiedy nadeszły, chciałam pokazać chłopcom, jak żyć, a z czasem… uwolnić się od mamy.

    W lipcu tegoż roku wraz z czterema towarzyszami wyruszyłam w Alpy. Naszym liderem był Leszek. Tworzyliśmy wszyscy raczej przypadkową grupę wesoło spędzającą czas w masywie Mont Blanc. Śmiałam się, że razem mamy 244 lata. Dużo żartowaliśmy, dodając sobie odwagi potrzebnej do realizacji dość śmiałego wyzwania.

    Wybraliśmy klasyczną drogę w kierunku szczytu. Nie było łatwo, lecz cóż znaczyło to dla mnie – kobiety i matki samodzielnie wychowującej dwóch młodych mężczyzn… Znacznie trudniejsze wydawało mi się, także wtedy, zmaganie z problemami w codziennym życiu.

    Na szczycie Mont Blanc stanęliśmy 16 lipca ok. godziny 10.00. Nasz lider podjął decyzję o schodzeniu ze szczytu przez Mont Maudit i Mont Blanc du Tacul. Jak później się okazało, była to decyzja, w konsekwencji której zmuszeni zostaliśmy do walki o życie przy dramatycznie zmieniających się warunkach atmosferycznych. Kilka razy podejmowaliśmy próby wezwania pomocy. Trudno zapomnieć mi chwile, gdy usłyszeliśmy  nadlatujący helikopter… Nie mógł wylądować, gdyż przeszkadzała pogoda. Powoli traciliśmy nadzieję na ratunek i kiedy w nocy dotarła do nas piesza grupa ratowników, trudno było nam uwierzyć w nadejście pomocy. Myśleliśmy, że to zjawy z najgłębszych zakamarków snu. Po niemalże czterdziestu godzinach od wyruszenia w kierunku Szczytu Mont Blanc wróciłam cała do Chamonix.

    Kiedy ochłonęłam po przeżyciach ostatnich dni, zadzwoniłam do swoich bliskich z informacją, że jestem cała. Wtedy też dowiedziałam się, że ktoś z rodziny jest bardzo chory, że jest to rak. Ta osoba, najpierw w szoku, potem w rozpaczy, poddała się, nie chciała walczyć...

    Nie wiedziałam, co robić, choć jednocześnie było oczywiste, że cos zrobić trzeba. W głowie kołatało mi jedno - jak przekonać kogoś, kto nagle znalazł się w sytuacji ostatecznej do podjęcia walki. Bycie blisko nie było możliwe z wielu powodów. Mając na świeżo w pamięci własne zmagania o życie, wiedziałam, że musimy walczyć, że razem będziemy walczyć. Powiedziałam wtedy, że wejdę na tyle szczytów z Korony Ziemi, ile chory dostanie chemii...

    I tak się stało. Choroba taka jak rak dotyka ludzi na całym świecie i dla mnie logicznym stało się skojarzenie jej z najwyższymi szczytami wszystkich kontynentów. W konsekwencji w ciągu dwudziestu dwóch miesięcy brałam udział w ośmiu wyprawach na najwyższe szczyty z pełnej Korony Ziemi. Oboje podjęliśmy walkę z przeciwnościami, jakie przyniosło życie. Bliska mi osoba dostawała chemię co 2 tygodnie, a ja co 2-3 miesiące byłam na innym kontynencie, próbując zdobyć kolejny szczyt. W dniu, kiedy weszłam na Kilimanjaro w Afryce, chory przyjął pierwszą chemię. Kiedy ja zmagałam się z mrozem i wiatrem wiejącym do 120 km/ h  w Ameryce Południowej i niestety  zmuszona byłam do podjęcia decyzji o powrocie,  bliska mi osoba przyjmowała kolejną dawkę, a jej organizm stawiał opór i w konsekwencji poziom leukocytów spadł do 0,6…

    Jednak razem walczyliśmy o życie i razem tę walkę wygraliśmy. Ważne jest, aby w trudnych chwilach człowiek nie musiał być sam. Myślę, że dla każdego chorego prawdziwym Everestem jest pokonanie choroby. Dla mnie takim Everestem są moi Synowie i to, że zdołałam ich wychować i że są całkiem kapitalnymi młodymi ludźmi. Myślę, że cierpienie, jakie w życiu spada na nas ( dotyka nas) jest prowokacją. Uruchamia siłę, o jaką człowiek się nie podejrzewa. Dzisiaj już wiem, że ludzie, którzy zetknęli się z cierpieniem, często albo załamują się, albo robią rzeczy niemożliwe. Siła do walki w znacznym stopniu płynie z naszego nastawienia, pozytywnego myślenia. 

    Choroba, góry, trudności życiowe są środkiem, którym posługuje się świat do naszego rozwoju. Celem zawsze jest człowiek, jego wnętrze. Najczęściej nie chodzi o to, aby wejść na szczyt, człowiek wspina się po to, aby stać się kimś lepszym. Choroba czy inny dramat to taki "przystanek" na drodze życia, który  niespodziewanie zatrzymuje nas w pędzie codzienności, pojawia się z pytaniem, czy nasze życie zmierza we właściwym kierunku i przynosi powód do odkrywania siebie na nowo. A kiedy uporządkujemy swoje myśli, określimy cel, jaki chcemy osiągnąć, wówczas już Nikt i Nic nie jest w stanie zawrócić nas z raz podjętej drogi. Nowotwór może być drogą do nowego życia... życia wewnętrznego. Po realizacji mojego osobistego projektu zastanawiałam się, co zrobić dalej. Chciałam projekt ten spiąć w tzw. różę życia. Postanowiłam zapraszać do udziału w kolejnych projektach osoby, które wygrały walkę z rakiem i poprzez swój udział w nim mogą dać nadzieję i wiarę innym chorym. Nadzieję na to, że z rakiem można wygrać i wrócić do normalnego życia pełnego pasji i marzeń.

    W roku 2010 zrealizowałam projekt " Mont Blanc Expedition 2010 " z udziałem osób z doświadczeniem onkologicznym. Z sukcesem zdobyliśmy najwyższy szczyt Europy.

    Warto przekraczać własne granice i zdobywać kolejne szczyty życia...., szczyty ludzkich możliwości. W 2011 roku wytyczyłam sobie kolejny cel, żeby poprzez dalsze realizowanie projektów pokazywać, przekonywać wszystkich chorych, że raka można pokonać. Do realizacji tych celów pod koniec maja tego roku założyłam fundację "Pokonaj raka".

    Moją pasją i sensem życia stała się pomoc wszystkim chorym onkologicznie, którzy tego potrzebują.

  • Obszar działalności:Osoby niepełnosprawne
  • Obszar działania:cała Polska
  • KRS:0000387370
  • Konto:83 124 0 53 54 1 111 0010 398 7 98 01
  • Adres:Legionów 107 D/ 15, Gdynia 81 - 472
  • WWW:www.pokonajraka.com
  • E-mail:fundacja@pokonajraka.com
  • Telefon:607 339 330
    • Rozliczenie na zasadach ogólnych

      Dochody podstawowe: z pracy, z prac zleconych oraz inne podstawowe. PIT wybierany przez 82% podatników.

    • Rozliczenie na zasadach ogólnych

      Dochody z działalności gospodarczej, dochody małoletnich dzieci, dochody z zagranicy oraz inne dochody rozliczane na zasadach ogólnych.

    • Dochody kapitałowe

      Dochody z giełdy papierów wartościowych udziałów w spółkach z o.o., Spółek Akcyjnych i podobne.

    • Dochody rozliczane ryczałtowo

      Tylko dla tych, którzy zgłosili chęć rozliczenia ryczałtowego: dochody z wynajmu i prowadzenia działalaności gospodarczej.

    • Zbycie nieruchomości

      Wyłącznie dla osób, które sprzedają nieruchomość zakupioną w ciągu 5 ostatnich lat.

    • Działalność gospodarcza rozliczana liniowo

      Dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, które wybrały opodatkowanie liniowe 19%

    • Oświadczenie w sprawie 1% podatku

      PIT-OP wypełniają osoby, które otrzymują z ZUS sporządzone przez ten organ na druku PIT-40A roczne rozliczenie podatkowe.

    • Wybraliśmy dla Państwa proste, wygodne i bezpieczne rozliczenie PIT – naszym zdaniem najlepsze w Polsce

      Chcemy odwdzięczyć się za wsparcie naszej organizacji. Dlatego udostępniamy Państwu, zupełnie za darmo, możliwość rozliczenia podatku. Wybraliśmy rozwiązanie wyróżniające się wśród programów i usług rozliczenia podatku dostępnych na rynku – system, w którym można rozliczyć podatek z przyjemnością, – system, który wskaże i podpowie jak można obniżyć podatek. Od 2012 roku PITax.pl Łatwe podatki obsługuje miliony zadowolonych podatników. Zapraszamy do skorzystania.

    • Rozlicz dowolne przychody – obsługujemy wszystkie druki PIT

    • Rozlicz nawet najbardziej zawiłe przychody

    • Zapisz, wydrukuj lub zachowaj w bezpiecznym repozytorium

    • Odpowiedz na tylko proste pytania
      bez cytowania ustaw i języka
      prawnego

    • Wyślij przez internet do Urzędu Skarbowego – dostaniesz formalne Urzędowe Poświadczenie Odbioru

    • Bądź bezpieczny – podobnie jak systemy bankowe nigdy nie przechowujemy danych na komputerze użytkownika

    Pomoc Techniczna

    • 534 30 50 40
    • pn - pt: 9:00 - 16:00

    Krajowa Informacja Skarbowa

    • 22 330 0 330
    • pn - pt: 7:00 - 18:00