Donosy do urzędu skarbowego - uprzejmie donoszę, że...

620x100 dziecinnie proste

Wydawałoby się, że żyjemy w cywilizowanym świecie, a donosy to przeszłość. Jednak nie - urzędy skarbowe wciąż otrzymują wiele donosów od “anonimowych”, “życzliwych sąsiadów”, czy “płacących podatki”...

Urzędy skarbowe donosy nazywają “informacjami zewnętrznymi”. Są one najczęściej składane
w formie papierowej. Urzędy mają obowiązek sprawdzić każdą informację zewnętrzną (czytaj: donos), nawet anonimową. Ale jak nietrudno się zorientować, tylko część donosów znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Odpowiedź urzędu o finale sprawy jest przesyłana tylko do osób, które podpisały się prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Jednak najczęściej na donosach figurują podpisy anonimowe, takie jak: “życzliwy sąsiad”, “anonimowy”, “anonimowy życzliwy”, “płacący podatki”, “uczciwy obywatel”, “nie podaję danych w trosce o własne życie”, “życzliwy funkcjonariusz tego biednego kraju”, “obserwator społeczny”, “zbulwersowany sąsiad” - kreatywność piszących nie zna granic.

Ludzie najczęściej donoszą na niewydawanie paragonów przy świadczeniu usług, pracę oraz zatrudnianie na czarno, wpływy finansowe z nieujawnionego źródła (“tak mało zarabia, a właśnie kupił sobie luksusowy samochód”), niepłacenie podatku z wynajmowanego mieszkania. Donosy są również pisane na konkurencję, na byłych partnerów; z zawiści lub zazdrości.

Najwięcej donosów pojawia się w czasie styczeń-kwiecień, czyli w czasie składania rocznych zeznań PIT oraz w miesiącach kwiecień-sierpień, a także w okresach przedświątecznych.

Przykłady autentycznych donosów:

  • Donoszę do urzędu skarbowego, że powinniście się zająć tym podrywaczem Zbigniewem (...). Pracuje, ale dodatkowo grywa na instrumencie, gdzie się da i kiedy się da, bardzo często. Sprawdźcie czy płaci podatek. Baby za nim patrzą, bo ma pieniądze w nadwyżce.
  • Pan (...) Grzegorz posiada dwa komfortowe samochody full wypas – nowe.
  • Znam kobietę, co nigdy nie była w rządzie, lecz zawsze była komunistką! I tyle nakradła
    z państwa polskiego łapówek i nikt do tej pory się nią nie zajmuje? Nikt nie robi lustracji?
    Może dlatego, że była dobrą komunistką?
  • Bardzo proszę o zajęcie się sprawą Marka (...). Z tego, co wiem, jest on na urlopie wychowawczym i już piąty czy szósty rok pracuje na czarno, wykonując po ludziach roboty, nie płacąc podatków, mało tego, pobiera zasiłki z opieki społecznej. A najlepsze jest, że buduje
    w (...) dom o powierzchni chyba 300 m.
  • Witam, może nie powinno się tak robić, ale szlag człowieka trafia, jak pracuje od rana do wieczora, płaci podatki, zusy i pensja na rękę wychodzi 1,600, a inni (mąż i żona) siedzą
    w domu i żyją z faktur, wystawianych na jego działalność. Szlag mnie trafia tym bardziej, jak słyszę, że w zeszłym roku wystawili faktury na około milion złotych. Skoro oni biorą od kwoty netto na fakturze 10 proc., to w zeszłym roku zarobili 100 tysięcy, nie odprowadzając
    nawet 1 zł VATu, a my harując przez cały rok, nie mamy nic z uczciwej pracy, odprowadzając
    około 30 tysięcy podatku.
  • Uprzejmie donoszę, że K. sam pracuje, a stać go było, by zabrać rodzinę na wakacje na Kretę.
  • Niemożliwe, żeby firma X. tak dobrze działała, chyba coś ukrywa przed skarbówką.
  • Ciekawe, za co X. kupił sobie zachodnie auto z klimą, skoro podobno jest bezrobotny.
  • Z. kładzie kafelki na lewo. Dlatego jego żona stale urzęduje po galeriach handlowych.

Pomoc techniczna

  • 534 30 50 40
  • pn - pt: 9:00 - 16:00

Krajowa Informacja Podatkowa

  • (22) 330 0 330
  • pn - pt: 7:00 - 18:00